Po dwóch godzinach jazdy nareszcie w domu, jestem zmęczona. Kiedy wchodzę do domu idę prosto do kuchni i gotuję wodę na herbatę oraz proszę mamę aby zrobiła mi dwie kanapki z serem i idę na górę do swojego pokoju włączam laptopa a potem wchodzę pod prysznic. Trochę się denerwuję jutrem właściwie to nie wiem kto będzie ani co zaplanowała mama. Natomiast jutro muszę wstać o dziesiątej, przyszykować się i o trzynastej wybieram się do Emmy. Zakładam szlafrok i wychodzę z łazienki. Od razu loguję się na facebooka i schodzę po moją kolację. Kiedy zbliżam się do kuchni słyszę jak mama rozmawia z kimś przez telefon.
-Dlaczego tak późno? Ale zdążysz? Będę musiała po ciebie pojechać. Och nie masz pojęcia jak się ucieszy...- Urywa widząc jak wchodzę, ale udaję, że nie obchodzi mnie z kim rozmawia i od razu podchodzę do półki po moją ulubioną herbatkę "English Breakfast"
- Hej Nicol- mówi zdenerwowana.- Musze kończyć odezwę się później... Pa.
- Z kim rozmawiałaś?- mówię zaciekawiona.
-Wiesz... no... z twoim wujkiem Robertem z Londynu.- mówi szybko.
-Aha- odpowiadam ale wiem, że i tak coś tu nie gra ale nie chce mi się dłużej o tym myśleć, rzucam tylko dobranoc i idę na górę. Upijam trochę herbaty, biorę kanapkę i odstawiam resztę na biurku. Kładę się na łóżku i przeglądam facebooka ale nie ma nic ciekawego więc wyłączam i siadam do biurka aby dokończyć jedzenie.
Kiedy kończę przebieram się w moją różowo-czerwoną piżamę w białe serduszka, rzucam się na łóżko, gaszę lampkę i momentalnie zapadam w sen.
Budzę się i spoglądam na budzik patrzę nie wyraźnym wzrokiem i widzę, że jest już jedenasta podrywam się szybko i biorę prysznic. Schodzę na dół zrobić śniadanie. Kiedy wchodzę mama robi jakieś potrawy a cała kuchnia jest w pięknych zapachach. Biorę mleko z lodówki i robię płatki.
- O której wychodzisz?- pyta mama.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz